lekarz psychiatra

Zdalna wizyta psychiatryczna?

Ogarnęła mnie panika gdy odkryłam, że wyjechałam na wakacje nie zabierając leków, które powinnam przyjmować stale. Od liceum choruję na CHAD, chorobę afektywna dwubiegunową. Początek przed maturą, lęk, zaburzenia snu, prawie przestałam wychodzić z domu. Pierwsze wizyty u psychologa(rodzice nawet nie pomyśleli o psychiatrze), rozpoznawał jakieś fobie szkolne czy coś takiego. Ja sama osobiście myślałam, że to matura jest przyczyną stresu. Uważałam, ze jestem co najmniej niemądra jak nie głupia, na pewno nie zdam. W ogóle uważałam, ze nie zasługuję na maturę a na pewno na studia, na których nie dam sobie rady.

Zdecydował przypadek, kumpel miał ojca lekarza, rzadko o ni8m mówił i nawet nie wiedziałam, że jest psychiatrą. Marcin zaczął mnie chyba podrywać, zaprosił mnie do domu. Nie wiem czy opowiadał o mnie ojcu, ale gdy ich odwiedziłam, zresztą w potwornym lęku, ojciec Marcina porozmawiał ze mną w salonie. Po kilku minutach zapytał mnie o uczucie smutku, zły sen, lęk, niepokój, chyba coś podejrzewał po moim zachowaniu i sposobie rozmowy. Jak byliśmy sami powiedział, ze prawdopodobnie cierpię na depresję i potrzebna mi pomoc. Zaoferował abym odwiedziła go w gabinecie. Prywatnie, dyskretnie, to był dla mnie argument. Nic nie mówiąc rodzicom, byłam już pełnoletnia poszłam na wizytę. Po godzinnej rozmowie, badaniu, ojciec Marcina – lekarz psychiatra, zdiagnozował u mnie zespół depresyjny. Zapytał o myśli samobójcze, miałam ale zaprzeczyłam, bałam się, ze może skierować mnie do szpitala psychiatrycznego. Przepisał mi leki, objaśnił jak przyjmować, czego się wystrzegać(głównie alkoholu i narkotyków) i ostrzegł, że poprawa nastąpi prawdopodobnie przed maturą. Uprzedził abym się obserwowała, opowiedziała o diagnozie bliskim i poprosiła ich o pomoc i wsparcie. Wspominał tez, ze wczesny początek afektywnych zaburzeń nastroju może zwiastować CHAD, wtedy podobni leki przeciwdepresyjne mogą nie działać albo co gorsza wywołać manię z psychozą.

Manii nie było, leki zadziałały, po dwóch miesiącach byłam zdrowa, maturę zdałam wg mnie rewelacyjnie, dostałam się na wymarzoną ASP, od dawna malowałam. W wakacje przestałam brać leki po półrocznym okresie. Do końca studiów nic się nie działo.

Dosłownie po obronie pracy magisterskiej nagle, nad-aktywność, setki projektów, uczucie szczęścia Ale tez drażliwość, gniewne zachowania, wielomówność. Myślałam, ze to szczęście po zakończeniu studiów. I tu dobra rada z bliskimi zadziałała, zadzwonili do psychiatry. Spotkałam się z nim i było jasna mam hipomanię.

Do dziś leczę się litem. Mam zauważalne okresowe wahania nastroju, trwają po kilka-kilkanaście tygodni, jednak już nie miałam więcej ewidentnych oznak depresji lub manii. rozumiałam aby dobrze funkcjonować muszę stale przyjmować leki, w tym przypadku lit, od czasu do czasu badam jego poziom w surowicy.

i teraz gdy byłam daleko od domu odkryłam, że lit został w domu.

Pomógł psychiatra online, telefon,rozmowa i za kilka minut miałam smsa z danymi dostępowymi do elektronicznej recepty. Natychmiast wykupione leki i odzyskałam spokój.

Musze powiedzieć, ze ten rodzaj usług to wybawienie w momentach kryzysu, jestem też bezpieczna w razie gdy nie mogę odbyć wizyty osobiście. Oferty jak http://psychiatra-gabinet.pl/online/ to nowość w polskiej psychiatrii. A moja koleżanka twierdzi, że zdalną pomoc w Anglii mogla już uzyskać w latach 90-tych. Lekarz miał specjalny numer telefonu, jak nasze 0700, przez które udzielał porad a odpłatność naliczała się automatycznie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *